Sędzia, surowa kobieta, nietolerująca manipulacji, spojrzała w dół i odczytała wyrok.
„Za zarzuty umyślnego narażenia na niebezpieczeństwo, kradzieży oraz niedawno wznowione zarzuty ciężkiego napaści fizycznej na poprzednią ofiarę, skazuję pana na piętnaście lat więzienia stanowego.
obiekt rekreacyjny.”
W sali sądowej rozległ się zbiorowy okrzyk. Evangeline kurczowo trzymała się krawędzi stołu obrony, a kolana się pod nią uginały. Nie było dla niej prywatnej, luksusowej kliniki psychiatrycznej. Tylko betonowe ściany i stalowe kraty.
Dowody przedstawione w ciągu ostatnich dwóch tygodni były całkowicie przytłaczające. Ławie przysięgłych pokazano nagranie mojego upadku w wysokiej rozdzielczości, odtwarzane w pętli. Odczytano fragmenty osobistego pamiętnika Evangeline, odkryte przez detektyw Harper, szczegółowo opisujące jej obsesyjną potrzebę kontroli i wyrachowane plany „pozbycia się” kobiet, które zagrażały jej więzi z synem.