Dokładnie wiedział, co miała na myśli.
Patricia nigdy nie odpuściłaby tego spokojnie. Uważała, że przeprosiny należą się jej, a nie jej. Melissa powtarzałaby tę wersję historii, która brzmiałaby najbardziej dramatycznie. Do lunchu reszta rodziny prawdopodobnie dowie się, że Lauren zmanipulowała Ethana przeciwko jego krewnym.
Ethan nalał Lauren kawy i usiadł obok niej.
„Dzwonię do mamy”, powiedział. „Przez głośnik. Nie musisz nic mówić, chyba że chcesz”.
Lauren natychmiast zesztywniała. „Nie chcę kolejnej kłótni”.
„Ja też nie. Dlatego musi być jasno”.
Wybrał numer Patricii.
Odpowiedziała niemal natychmiast. „Jesteś w końcu gotowy przeprosić?”
Ethan poczuł, jak Lauren wzdryga się obok niego.
„Nie” – odpowiedział spokojnie. „Dzwonię, żeby ustalić granice”.
Pauza.
„Granice?” – powtórzyła chłodno Patricia.