„Czas pożegnać się z tatą”.
Lekarz spojrzał na mnie uważnie. „Dzieci często stawiają opór w takich chwilach”.
„Nie” – powtórzył Leo. Odwrócił się do Marka, ściskając plecak. „Wiem, co robić”.
„Leo, kochanie…” Wyciągnęłam do niego rękę, ale się odsunął.