Podczas gdy Élodie pytała go z udawaną niewinnością, czy „pakiet” był tak hojny, jak sobie wyobrażała…
Podczas gdy oboje odgrywali idealną rodzinę przy stole, za który zapłaciła…
Claire podjęła decyzję.
Nie straci domu.
Nie straci pieniędzy.
A przede wszystkim…
Nie straci swojej godności.
Ale zanim podjęła działania, potrzebowała dowodu.
I następnego ranka pojawił się pierwszy dowód.
Z nazwiskiem Thomasa Vasseura w e-mailu przesłanym z jej własnego komputera.
CZĘŚĆ 2
O 8 rano następnego dnia Claire była już w biurze Isabelle Caron, adwokatki, przy Rue de Courcelles.
Otworzono pudła z dokumentami.
Przeanalizowano wyciągi bankowe.
Przejrzano umowy.
Zweryfikowano dostęp cyfrowy.
I bardzo szybko prawda stała się bardziej brudna, niż Claire sobie wyobrażała.
Antoine założył firmę-fisz.
AM Conseil Patrimoine.
Na papierze mała firma doradztwa administracyjnego.
W rzeczywistości nic.
Żadnych klientów.
Żadnych zleceń.
Żadnej realnej działalności gospodarczej.
Przez lata drobne kwoty przelewano z kont osobistych Claire do tej firmy.
Dyskretne faktury.
Fikcyjne usługi.
„Opłaty za koordynację rodzinną”.
„Wydatki organizacyjne”.
„Krajowe”.
Kilka krótkich linii, które nigdy nie przyciągnęłyby uwagi kobiety zarządzającej budżetami rzędu kilkuset milionów.
Ale w ciągu dziesięciu lat urosły do rangi cierpliwej zdrady.
I to nie wszystko.
Były też płatności na rzecz firmy, w której pracował Thomas Vasseur.
Niewiele.
Nieoficjalne powiązania z Claire.
Ale wystarczająco dużo, by pokazać, że to nie była tylko rada udzielona zaniepokojonemu ojczymowi.
Najgorsze nadeszło później.