„Mogłeś jej zaufać” – odpowiedziałem. „Mogłeś szukać prawdy. Mogłeś kochać moją matkę bardziej niż swoje podejrzenia”.
Adrien ruszył jako następny.
Myślałem, że dołączy do naszego ojca.
Ale on podszedł prosto do Claire.
„Wybacz mi, mamo. Ja też byłem tchórzem”.
Matka pocałowała go, płacząc.
Potem zwróciła się do Étienne’a.
Wszyscy oczekiwali współczucia.
Nie ja.
„Nie proś mnie o wybaczenie w cztery oczy” – powiedziała. „Upokarzałeś mnie publicznie przez dwadzieścia osiem lat”. Więc żałuj publicznie.
Étienne z trudem podniósł się na nogi i ponownie wziął mikrofon.
Minęło kilka sekund, zanim mógł przemówić.
„Claire nigdy mnie nie zdradziła. Myliłem się. Spędziłem prawie trzydzieści lat niszcząc rodzinę z powodu mojej dumy. Zawiodłem jako mąż. Zawiodłem z Camille. I zawiodłem z córką, której nigdy nie znałem”.
Cisza, która nastąpiła, była potężniejsza niż jakiekolwiek brawa.