Bo o rodzinie nie decyduje laboratorium.
Rodzina to ta, która trwa.
Ta, która chroni.
Ta, która wierzy w ciebie, kiedy o wiele łatwiej byłoby cię oskarżyć.
I po dwudziestu ośmiu latach straconych na próby zrozumienia, do kogo należę…
W końcu zrozumiałem, że nie urodziłem się po to, by zanurzyć się w okrucieństwie Étienne’a Delacroix.
Urodziłem się, by je raz na zawsze zniszczyć.