Dotarliśmy do liceum o 18:30. Parking był istnym morzem minivanów, SUV-ów i uczniów w powiewających granatowych togach. Zobaczyłem czarnego mercedesa rodziny Mannów zaparkowanego w sektorze VIP. Candace już tam była, bez wątpienia opiekując się rodzicami, podtrzymując fikcję, że jej córka jest „chora” i nie pojawi się na ceremonii.
Dyrektor Rice powitała nas przy bocznym wejściu. Zaprowadziła Isabellę do pokoju na zapleczu i włożyła jej świeżą suknię, którą dał jej Arnold Costa. Pasowała idealnie. Następnie wręczyła jej złote sznury honorowe – grube, plecione symbole jej akademickiej dominacji.
„Wyglądasz na liderkę, Isabello” – powiedziała Vera łagodniejszym głosem. „A teraz idź i pokaż im dlaczego”.
Wszedłem do audytorium. To była przepastna przestrzeń, pachnąca woskiem do podłóg i nerwową energią. Rozejrzałem się po pierwszym rzędzie i ją zobaczyłem. Candace wyglądała nieskazitelnie. Miała na sobie kremową, designerską sukienkę i perły, a włosy ułożone w idealne, zimne fale. Po jej lewej stronie siedzieli Roger i Lynn Mann, oboje wyglądali, jakby szli na pogrzeb, a nie na zakończenie roku szkolnego.
Szedłem środkowym przejściem, czując na sobie wzrok miejscowych celebrytów. Zająłem puste miejsce po prawej stronie Candace.
Zestali się, jakbym był zaraźliwym wirusem. „Steven? Co ty tu robisz? Mówiłem ci, Isabella ma załamanie nerwowe. Wróciła do domu”.
„Naprawdę?” zapytałem konwersacyjnym głosem. „To dziwne. Mógłbym przysiąc, że właśnie ją widziałem”.
W oczach Candace pojawił się lodowaty gniew. „Nie zaczynaj swoich gierek, Steven. Ona nie przyjdzie. To nieudacznik, który nie poradził sobie z presją ukończenia szkoły. Poinformowałem już radę szkoły, że rezygnuje.
„Cóż” – powiedziałem, odchylając się do tyłu i krzyżując nogi. „Chyba będziemy musieli poczekać i zobaczyć, co dyrektor powie na to”.
Światła przygasły. Rozpoczął się pochód.
Candace nawet nie podniosła wzroku, gdy pierwsi uczniowie zaczęli się schodzić. Była zajęta telefonem, prawdopodobnie wysyłając SMS-y do Erin Bird, żeby napawać się zbliżającym się zwycięstwem Meredith. Ale gdy uczniowie z sektora „G” zaczęli iść, poczułem, jak całe jej ciało sztywnieje.