Nie spałem tej nocy. Siedziałem w kuchni, a niebieskie światło laptopa odbijało mi się w oczach, gdy oglądałem resztę filmów.
Były ich dziesiątki. Maris robiła to już wcześniej. Znalazłem folder zatytułowany „L”, zawierający nagrania, na których Lumi była instruowana, by oskarżyć byłego „ojczyma” – mężczyznę o nazwisku Carter Landry.
Natychmiast zadzwoniłem do mojego kuzyna, Finnegana, detektywa z policji w Portland. Finn był typem policjanta, którego nie obchodziły hierarchie społeczne; interesowała go tylko fizyka przestępstwa.
„Gideon? Jest północ” – odpowiedział chrapliwy głos Finna.
„Potrzebuję cię u mnie. Natychmiast. Przynieś zestaw kryminalistyczny do elektroniki”.
Finn pojawił się dwadzieścia minut później. Siedział w mojej kuchni, a jego wyraz twarzy zmieniał się ze zmęczonego na wściekły, gdy oglądał filmy z „instruktażami”.
„Ona jest drapieżnikiem, Gi
„d” – powiedział Finn, pocierając oczy. „To nie jest zwykłe znęcanie się. To oszustwo na wysokim szczeblu. Wykorzystuje dziecko do „legalnych” zabójstw swoich mężów”.
„Wspomniano o mężczyźnie o nazwisku Carter Landry” – powiedziałem. „Sprawdź go”.
Palce Finna powędrowały po tablecie. Trzy minuty później zagwizdał przeciągle i cicho. „Carter Landry. Poślubił Maris Vale w 2018 roku w Missouri. Zaginął w 2019 roku. Ciała nigdy nie odnaleziono, ale uznano go za zmarłego po „podejrzanym” przypadkowym utonięciu podczas pieszej wycieczki. Maris wykupiła polisę ubezpieczeniową na życie na kwotę 500 000 dolarów”.
Wzór był poszarpaną linią krwi.
Następnego ranka sam zacząłem szukać. Zalogowałem się na nasz wspólny portal finansowy, szukając czegokolwiek, co mogłem przeoczyć. Ukryty w podfolderze podfolderu, znalazłem nowo wystawioną polisę na życie.
Była na milion dolarów.