jeden, ale fundament, który zbudowaliśmy na tej ziemi, był z czegoś, czego Maris Vale nigdy nie zrozumie. Był zrobiony z prawdy. A prawdy, w przeciwieństwie do kryształowego żyrandola, nie da się złamać.
Spojrzałem na tabliczkę przy drzwiach wejściowych: „Za tych, którzy płakali w milczeniu. Usłyszeliśmy was”.
Usiadłem na huśtawce na ganku i po raz pierwszy w ciągu moich trzydziestu siedmiu lat nie nasłuchiwałem niebezpieczeństwa. Słuchałem tylko pięknego, nieobciążonego szumu życia, które właśnie trwało.