Wzdłuż spowitego mgłą wybrzeża Massachusetts, gdzie atlantyckie wiatry niosą szepty zapomnianych grzechów, stoi rozpadający się kamienny pomnik, do którego niewielu odważy się zbliżyć. Miejscowi rybacy żegnają się, mijając go, a nawet najodważniejsi historycy odmawiają otwartego mówienia o tym, co upamiętnia. Na pomniku widnieje jedynie data – 1687 – i dwa nazwiska, które niegdyś budziły postrach w sercach każdego bogobojnego kolonisty.
Ezekiel i Judith Harrington. Przez prawie dwie dekady rodzeństwo budowało imperium krwi i oskarżeń, bogacąc się dzięki krzykom niewinnych i konfiskacie ich majątków. Ale kiedy ich nieświęty związek wydał na świat bliźnięta tak odrażająco zdeformowane, że nawet najbardziej zatwardziali lekarze uciekli z przerażenia, ludzie szeptali, że boska sprawiedliwość w końcu ich dosięgła.