Społeczności w całej Nowej Anglii zaczęły zatrudniać łowców czarownic, osoby, które twierdziły, że posiadają specjalistyczną wiedzę w identyfikowaniu sług Szatana. Ci specjaliści mogli żądać wysokich opłat za swoje usługi, a co bardziej opłacalne, często otrzymywali część skonfiskowanego majątku skazańców. Pierwszym klientem rodzeństwa była wioska Milford, położona dwa dni drogi w głąb lądu, gdzie nieurodzaj i martwe owce stworzyły atmosferę sprzyjającą nadprzyrodzonym wyjaśnieniom.
Ezechiel przedstawił się jako uczony, który studiował znaki czarnoksięstwa, podczas gdy Judyta udawała jego asystentkę, biegłą w sztuce wykrywania ukrytych znaków na oskarżonych. Ich metoda była brutalnie prosta. Przybywali do targanej problemami społeczności, badali lokalną dynamikę bogactwa i władzy, a następnie systematycznie oskarżali tych, których majątek okazałby się najbardziej dochodowy po jego skonfiskowaniu.