Pocałował mnie ponownie, po czym wyszedł z mieszkania ze swoją luksusową wodą kolońską, skórzaną walizką i idealnie wyprasowanym kłamstwem.
Kilka minut później napisałam do Claire.
„Kawa po południu? A potem spa? Adrien pojechał do Cannes, mam trzy dni wolnego”.
Odpisała niemal natychmiast.
„Przepraszam, kochanie. Jestem poza domem z bardzo wyjątkową klientką. Wynagrodzę ci to w przyszłym tygodniu. Kocham cię”.
Niczego się nie spodziewałam.
Jeszcze nie.
O 15:15 mój telefon zawibrował.
To było powiadomienie z mojego prywatnego banku.
Przeczytałam wiadomość raz.
Potem drugi raz.
Potem trzeci raz.
UWAGA: Twoja karta Infinite z numerem kończącym się na 8802 została użyta do płatności w wysokości 3 000 000 euro w PALACE BELLE-RIVE w Saint-Jean-Cap-Ferrat. Opis: „Pakiet Ślubny w stylu śródziemnomorskim — Wyłączny Użytek”.
Przez kilka sekund wstrzymałam oddech.
Pokój zdawał się oddalać.
Ta karta była dodatkową kartą, którą dałam Adrienowi na jego „wydatki służbowe”.
Trzy miliony euro.
Pakiet ślubny.
W luksusowym hotelu na Lazurowym Wybrzeżu.
W ten sam weekend mój mąż miał uczestniczyć w konferencji prawniczej w Cannes.
Trzymałam się bez ruchu, ściskając telefon w dłoni.