Powiedziała, że niszczę rodzinę.
Nazwała mnie mściwą kobietą.
Po prostu słuchałam.
Z tych samych schodów, gdzie przedstawiła mnie przyjaciółce jako „młodą kobietę, którą Adrien wyciągnął z przeciętnego środowiska”, teraz patrzyła, jak schodzi z dwiema walizkami i z zaciętą twarzą kobiety niezdolnej prosić o wybaczenie.
Mijając mnie, zatrzymała się.
„Nigdy nie będziesz damą”.
Spojrzałam na brązową torbę na ramieniu.
Tę, której tak nienawidziła.
„Być może. Ale nadal jestem właścicielką domu, w którym udawałaś, że rządzisz”.
Otworzyła usta.
Nic nie powiedziała.
Wsiadłam do samochodu.
I odjechał.
Tego samego wieczoru Camille został aresztowany na lotnisku Charles de Gaulle, gdy próbował zabrać
Zarezerwuj lot do Miami.
Szmaragdowy naszyjnik był ukryty w wyściółce jej walizki.
Nie cały.
Usunięto jej już dwa kamienie.
Kiedy policja zadzwoniła, żeby potwierdzić, czy chcę podtrzymać skargę, milczałem przez kilka sekund.
Nie bez wątpliwości.
Pomyślałem o Camille, stojącej obok Adriena, dotykającej jego ramienia i mówiącej, że niektórzy ludzie nigdy nie uczą się zasad dobrego towarzystwa.
W głębi duszy miała rację.
Niektórzy ludzie nigdy się nie uczą.
„Podtrzymaj skargę” – powiedziałem.
Następnego ranka Adrien pojawił się w siedzibie Moreau Group.
Nie był umówiony.
I tak nalegał.