„Tak”.
„Zawieszenie linii kredytowych powiązanych z Grupą Beaumont?”
„Tak”.
– Egzekwowanie klauzul ochrony własności?
– Tak.
– Administracyjne przejęcie kamienicy przy Avenue Foch?
Wziąłem głęboki oddech.
Ten dom był tłem mojego ślubu, moich marzeń, moich kolacji jedzonych z powstrzymywanymi łzami, moich zapomnianych urodzin, nocy spędzonych w oczekiwaniu na powrót Adriena.
Ale to nigdy nie był dom.
— Tak, odpowiedziałem. Cofnij to.
Prawnik zawahał się.
— A co z rozwodem?
Patrzyłem na miasto przez okno.
— Z wnioskiem o nakaz ochrony, odszkodowanie za przemoc domową, udokumentowane cudzołóstwo, oszczerstwo i zniesławienie. I chcę, żeby oskarżenie o kradzież potraktowano jako sprawę karną.
Ojciec położył mi rękę na ramieniu.
— Jesteś pewien?
Uśmiechnąłem się po raz pierwszy od chwili uderzenia w policzek.
Ale w moim uśmiechu nie było radości.
„Tato, przez cztery lata starałem się o akceptację ludzi, którzy wiedzieli tylko, jak mnie wykorzystać. Dziś wieczorem kazali mi uklęknąć”.
Zatrzymałem się.
„Teraz nauczą się, jak podnieść się z prochów kobiety, którą próbowali pogrzebać”.
O 6:20 następnego ranka Adrien odkrył, że jego karta Infinite przestała działać.
Był w hotelu Plaza Athénée, próbując zapłacić za apartament, w którym – w przepysznym zwrocie ironii – spędził noc z Camille po tym, jak wyrzucił mnie z mojego mieszkania.
Według otrzymanego przeze mnie raportu najpierw się zaczerwienił.