„Przez dziesięć lat?”
„Nie” – odpowiedziałam. „Przez sześć miesięcy. Pozostałe dziewięć i pół roku spędziłam, stając się kimś, kogo powinnaś była rozpoznać.”
Jej twarz boleśnie się skrzywiła.
„Zrujnowałaś mi życie” – wyszeptała.
Podeszłam bliżej.
„Nie, Vanesso. Przeprowadziłam audyt.”
Śledczy eskortował ich do wyjścia, a kamery śledziły każdy krok. Grant trzymał głowę nisko. Vanessa stawiała opór, aż pękł jej obcas i omal nie upadła.
Nikt nie wyciągnął ręki, żeby ją złapać.
W drzwiach spojrzała na mnie.
Przez ułamek sekundy widziałem tę samą dziewczynę z kawiarni, wciąż trzymającą mój dziennik, wciąż czekającą, aż wszyscy się roześmieją.
Tym razem nikt się nie roześmiał.
Sześć miesięcy później Vale Properties
poszło w ręce syndyka masy upadłościowej. Grant przyznał się do oszustwa i spisku. Vanessa próbowała zrzucić winę na wszystkich, zanim w końcu zaakceptowała ugodę, gdy pojawiły się kolejne nagrania. Ich aktywa zamrożono. Ich rezydencja została wystawiona na sprzedaż. Ich nazwiska stały się przestrogą na seminariach z etyki biznesu.
Lokatorzy otrzymali odszkodowanie.
Remonty rozpoczęły się przed nadejściem zimy.