„Z czym sobie poradzić?”
Jej oczy napełniły się łzami.
I niemal niesłyszalnym szeptem powiedziała:
„Jestem w ciąży, Julien”.
Świat się zatrzymał.
Nie da się tego inaczej powiedzieć.
Wszystko wokół mnie opustoszało.
Hałas korytarza, kroki, otwierane drzwi, głosy opiekunów – wszystko stało się odległe.
Spojrzałem na nią, nic nie rozumiejąc.
A raczej zrozumiałem zbyt szybko, a mój umysł nie nadążał.
„W ciąży?”
Skinęła głową.
Łza spłynęła jej po policzku.
„Dowiedziałam się dwa tygodnie po tamtej nocy”.
Przyłożyłam dłoń do czoła.
Chciałam coś powiedzieć, ale słowa same mi się wyrwały.
„I nic mi nie powiedziałaś?”
Zamknęła oczy.
„Bałam się”.
„Czego się bałam, Claire?”
Wybuchnęła łamiącym się, pozbawionym radości śmiechem.