„Nie czytaj tego”.
Unosi gwałtownie wzrok.
„Dlaczego?”
Nie odpowiada.
I to go wykańcza.
Bo mężczyźni tacy jak Adrien potrafią przetrwać siłę tonu. Pewny sposób, w jaki mówią rzeczy w rodzaju: „Nie bądź śmieszny”, „Przesadzasz”, „Ona jest emocjonalna”, „To nie tak, jak myślisz”. Ale kiedy wybiera sformułowanie „Nie czytaj tego”, cała sala słyszy panikę, zanim jeszcze zrozumie, co ono znaczy.
Héloïse czyta na głos, nie zdając sobie z tego sprawy.
— Pacjent: Adrien Delcourt. Powtarzane badania potwierdzają nieobturacyjną azoospermię… naturalne poczęcie jest wysoce nieprawdopodobne bez specjalistycznej procedury… użycie rekomendowanego dawcy… pacjentka prosi o zachowanie ścisłej poufności…
Zatrzymuje się.
Następuje niemal nadprzyrodzona cisza.
Potem wszystko dzieje się naraz. Béatrice wydaje z siebie zduszony dźwięk. Adrien sięga po dokument. Héloïse szybko go wyrywa. Ciotka siada tak gwałtownie, że jej krzesło skrzypi. Alexandre pozostaje nieruchomo, co jeszcze bardziej potęguje chaos.
Nie podnosisz głosu.
„Ten raport ma trzy lata” – mówisz. „Ten, który mi wtedy pokazano, oskarża mnie. Stres, wiek, nietolerancja hormonalna. Miał tę samą datę, ten sam stempel, ta sama klinika”.
Héloïse powoli odwraca głowę w stronę Adriena.
„Mówiłeś mi, że nie jest w stanie dać ci dziecka”.