„Około trzy i dwa tysiące dolarów” – powiedziałem cicho. „Chociaż zmiany na rynku mogą wpłynąć na dokładną kwotę”.
Kieliszek do szampana wyślizgnął się mamie z ręki i roztrzaskał się o marmur.
„Jesteś multimilionerką?” – zapytała, dziwnie brzmiąc w jej ustach.
„Na papierze” – odparłam. „Większość zainwestowana lub ulokowana w nieruchomościach”.
Zanim zdążyli odpowiedzieć, dr Elizabeth Park podeszła i uśmiechnęła się na mój widok.
„Sophio” – powiedziała ciepło. „Nie wiedziałam, że tu jesteś. Gratulacje z okazji przełomowego statusu FDA. To niesamowite”.
Mama odwróciła się gwałtownie. „Co?”
„Dziękuję, Elizabeth” – powiedziałam. Jej obecność była jak most powrotny do mojego prawdziwego życia. „Jesteśmy podekscytowani. Nadal wydaje się to trochę nierealne”.
Mój ojciec wyglądał na zdezorientowanego. „Co FDA?”
„FDA przyznała naszemu lekowi na raka trzustki status przełomowej terapii trzy tygodnie temu” – wyjaśniłam. „To przyspiesza proces zatwierdzania. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, zatwierdzenie może nastąpić w osiemnaście miesięcy zamiast czterech lat”.
Elizabeth uśmiechnęła się do moich rodziców, zakładając, że będą dumni. „Praca Sophii uratuje niezliczone życia. Jest genialna. Wybierasz się na konferencję w Genewie w przyszłym miesiącu? Słyszałam, że będziesz prezentować”.
„Prezentuję wstępne dane z trzeciej fazy badań” – powiedziałam. „I wygłaszam referat na temat nowych mechanizmów dostarczania leków”.
„Wykład?” – powtórzyła słabo mama.