***
O 15:40 napisał SMS-a:
„Gdzie są dodatkowe pieluchy?”
„Dlaczego mi nie powiedziałaś?”
Wpatrywałam się w wiadomość, a potem odpisałam:
„Sklep. Pamiętasz?”
Renee przeczytała mi przez ramię. „Carina”.
„Co?”
„Nie rozśmieszaj mnie, kiedy jestem zła!”
Odłożyłam telefon. „W szafie w przedpokoju jest zestaw ratunkowy. Na najwyższej półce”.
Renee skinęła głową. „Zła, nie lekkomyślna. Ważna różnica”.
Napisałam do Carla: