„Jeszcze nie widziałeś bólu.”
Twarz Clary pobladła.
Ethan zamarł.
Szybko rozglądające się oczy.
Do zarządu.
Do księdza.
Do detektywa.
Do kamer widocznych przez otwarte drzwi kościoła.
A potem—
Ostatni element.
Głos Emmy.
Ciszej.
Ale spokojnie.
„Już wszystko wysłałem mojej matce.”
Nagrywanie zostało przerwane.
Zapadła cisza.
Ciężki.
Absolutny.
Następnie-
Ethan eksplodował.
„To jest edytowane!” krzyknął. „Była niestabilna! Miała na moim punkcie obsesję!”
Powoli odwróciłem się w stronę detektywa.
„Mówił to samo wcześniej” – odparłem spokojnie. „Na szpitalnym korytarzu. Po tym, jak powiedział pielęgniarce, żeby nie przeprowadzała badań toksykologicznych”.
Detektyw skinął głową.