„Przestań gadać” – syknął.
Ale było za późno.
Pan Halden podniósł kolejną kopertę.
„I jeszcze jedna ostatnia instrukcja” – powiedział.
W pokoju znów zapadła cisza.
Kompletny.
„Jeśli Ethan Vale przyjdzie na mój pogrzeb z Clarą Marrow” – przeczytał – „odtwórz plik oznaczony jako „Kościół”.
Wszystko wskoczyło na swoje miejsce.
Ethan się przeprowadził.
Szybko.
Za szybko.
Rzucił się do przodu—
Ale detektyw był szybszy.
Mocny uścisk na jego ramieniu.
„Usiądź” – powiedział detektyw.
„To nękanie!” krzyknął Ethan, a jego głos się załamał. „Moja żona nie żyje, a ta… ta kobieta wykorzystuje swoje ciało, żeby ukraść moją firmę!”
Na to słowo—
Coś zimnego osiadło we mnie.
Starożytny.
Finał.
Przeszedłem obok niego.
Za Clarą.