Ethan zaczął płakać. „Widziałem go… tamtej nocy. To nie była mama”.
W pokoju zrobiło się zimno.
Naczelnik natychmiast podniósł rękę. „Zatrzymajcie procedurę”.
W pokoju był ktoś jeszcze.
Mój wujek – Victor Hayes. Młodszy brat mojego taty.
Przyszedł „pożegnać się”.
Ale teraz jego twarz zbladła. Cofnął się o krok, odwracając się w stronę drzwi.
Ethan wskazał na niego.
„To był on! Powiedział mi, że jeśli cokolwiek powiem, sprawi, że moja siostra też zniknie”.
Zaparło mi dech w piersiach.
Bo nagle wspomnienia, które pogrzebałam, zaczęły do mnie wracać.
Wujek Victor był tym, który znalazł nóż.
To on zadzwonił na policję.
A po aresztowaniu mojej mamy…
To on przejął kontrolę nad wszystkim.
Dom. Firma mojego taty. Nasze życie.