A nad nim stał Wiktor.
Była krew.
Wtedy Wiktor go zobaczył.
Powiedziałem mu, żeby wrócił do łóżka.
Ethan i tak poszedł za nim.
I patrzył, jak Victor wnosi nóż na górę… i chowa go pod łóżkiem mamy.
Poczułem się chory.
Bo część mnie też coś sobie przypomniała.
Dziwny szczegół, który wówczas zignorowałem.
Krew na szlafroku mamy – nie była rozbryzgana. Wyglądała… jak rozmazana.
Jakby ktoś tam go umieścił.
Nie zarobione.
Kilka godzin później funkcjonariusze wrócili.
Znaleźli ukrytą szufladę.
W środku — dokumenty. Dysk USB. I zdjęcia.
Jedno zdjęcie zmieniło wszystko.
Na zdjęciu widać Victora stojącego obok mężczyzny, którego nie rozpoznałam.
Za nimi, ledwo widoczny, mój ojciec.
Na odwrocie, pismem mojego ojca:
„Jeśli coś mi się stanie, to nie będzie sprawka Caroline”.
Na pamięci USB było więcej.
Filmy z warsztatu samochodowego mojego ojca.
Victor wymienia pieniądze z tym samym mężczyzną.