Zaczęło się od drobiazgów. Kawa przyniesiona przez nią dokładnie tak, jak lubił, bez pytania. Wspólny żart po napiętym spotkaniu. Antonio przyłapał się na tym, że szukał pretekstów, żeby zaprosić ją do biura – nie do pracy, ale żeby usłyszeć jej opinię, zobaczyć, jak jej oczy błyszczą, gdy mówi z pasją.
Zdał sobie sprawę, że Marisol się go nie boi. Szanowała go, owszem, ale nie schlebiała mu. Jeśli się mylił, mówiła mu to z szacunkiem, ale stanowczo. Ta szczerość była jak świeża woda na pustyni jego życia.
Przełom nastąpił trzy miesiące później. Doroczna Gala Branżowa. Najważniejsze wydarzenie towarzyskie roku, podczas którego przy kieliszkach szampana zawierano wielomilionowe kontrakty.