„Tak. Zrobimy to.”
Potem odeszła.
„To nie twoja wina.”
***
Dwa dni później wypisano mnie ze szpitala.
Pani Alvarez odebrała mnie, tak jak obiecała.
„Wyglądasz na wyczerpaną” – powiedziała, kiedy wsiadałam do samochodu.
„Jestem”.
Ale było w tym coś jeszcze, coś bardziej stabilnego.
***
Kiedy wróciliśmy, pani Alvarez pomogła mi wnieść torbę do środka, a potem zostawiła mnie, żebym odpoczęła.
Noah przespał większość popołudnia.
„Wyglądasz na wyczerpaną”.
Usiadłam na skraju łóżka, obserwując moje dziecko i pozwalając, by wszystko odtwarzało się w mojej głowie.
Słowa Marka.
Jego wymówki.