Musiała się domyślić.
***
Miesiąc później Lena i ja podpisałyśmy razem umowę najmu.
To nie było duże mieszkanie.
Dwie sypialnie. Mała kuchnia. Cienkie ściany.
Ale to wystarczyło.
Tej pierwszej nocy siedziałyśmy na podłodze otoczone kartonami, jedząc jedzenie na wynos.
Dwoje dzieci w końcu zasnęło.
Lena oparła się o kanapę.
„Myślałaś kiedyś, że tak to się potoczy?” zapytała.
Pokręciłam głową.
„Ani trochę!”
To nie było duże miejsce.