Dr Carter oparł się o blat, mocno skrzyżował ramiona.
Spojrzałam na niego.
„Ale to… to nie jest nieporozumienie”.
„Dlatego zareagowałeś tak, jak zareagowałeś, kiedy zobaczyłeś mojego syna” – powiedziałam.
Lekarz skinął głową.
„Wiedziałam, że muszę ci powiedzieć prawdę”.
Spojrzałam na Noaha. Lekko poruszył się w moich ramionach, nieświadomy tego wstrząsu.
Mój głos zabrzmiał ciszej, niż się spodziewałam.
„Nie pozwolę mężowi wyjść z tego cało”.
Lena natychmiast na mnie spojrzała.
„Dobrze, bo ja też nie chcę, żeby mu się to upiekło”.
W jej głosie nie było wahania.
„Wiedziałam, że muszę ci powiedzieć prawdę”.