Inspekcja
domu.
Rozkazy.
Pogarda.
Codzienne upokorzenie zadawane Camille.
I wreszcie…
kluczowa scena.
W całym salonie zapadła głucha cisza.
Słychać było jedynie krótkie, nerwowe oddechy.
Kiedy nagranie się skończyło, wyłączyłem ekran i odwróciłem się do nich.
„Czy ktoś chce wyjaśnić?”
Nikt nie odpowiedział.
Régis zrobił krok w moją stronę.
„Zupełnie źle pan zrozumiał…”
„Och?”