Dzień 25.
Byłam na rozmowie.
Na ekranie pojawiło się moje imię:
MĄŻ
Camille miała właśnie odebrać…
ale…
moja mama wyrwała jej telefon z rąk.
Rozłączyła się.
„Nie odbieraj teraz. Jest zajęty”.
„Ale to Edward…”
„Nie przeszkadzaj mu!”
A potem…
wyszła z telefonem.
Byłam sparaliżowana.
Szłam dalej.
Dzień 26. Dzień 27. Dzień 28.
Dzwoniłem dziewięć razy.
Ani razu nie zadzwoniła Camille.
Widziałem, jak mama odblokowuje telefon.
Wchodzę w ustawienia.
I włączam przekierowanie połączeń.
Na jej własny numer.