„Umarło. Tak mi powiedziała.”
Kacper pobladł.
„Nikt mi nie powiedział, że urodziłaś.”
Wtedy telefon Magdy zawibrował.
Nieznany numer.
Odrzuciła.
Zawibrował znowu.
Kacper spojrzał na ekran.
„Odbierz.”
Włączyła głośnik.
Po drugiej stronie kobiecy głos, starszy, drżący, powiedział:
„Magda? Tu Anna. Siostra twojej matki. Widziałam dziś zdjęcie z balu. Jeśli jesteś z Kacprem, nie rozłączaj się. Muszę wam powiedzieć coś o Hani.”
Magda przestała oddychać.
Kacper podniósł głowę.
„Kim jest Hania?” zapytał.
Po drugiej stronie zapadła cisza, a potem Anna rozpłakała się tak cicho, jak płaczą ludzie, którzy przez lata ćwiczyli winę.
„Waszą córką.”
Część 2 — Dziewczynka, której powiedziano, że była uratowana
Magda wypuściła telefon z dłoni. Upadł na stolik z głuchym stukiem, przewracając łyżeczkę i rozlewając kawę na serwetkę. Kacper złapał aparat, jakby od tego zależało czyjeś życie.
„Proszę powtórzyć,” powiedział.