Ręka Ariadny wiotczeje w twojej.
Zastygasz w bezruchu.
„Ile?” pyta Rachel.
„Dwie polisy na łączną kwotę 3,5 miliona dolarów. Mauricio jest głównym beneficjentem. Hortensia jest beneficjentem dodatkowym”.
Nie możesz złapać oddechu ani na sekundę.
Ariadna szepcze: „Nigdy tego nie podpisałam”.
Devon poprawia okulary.
„Podpisy wydają się niespójne. Zalecam analizę pisma ręcznego”.
Głos Rachel jest beznamiętny. „Kiedy zostały wydane?”
„Cztery miesiące temu”.
Pamiętasz, co było cztery miesiące temu?
Ariadna miała „wirus żołądkowy”, który trwał dwa dni po kolacji w mieszkaniu Hortencji. Zadzwoniła do ciebie dziwnie, senna, upierając się, że wszystko w porządku. Zaproponowałeś, że wpadniesz. Mauricio odebrał telefon i powiedział, że potrzebuje odpoczynku.
Patrzysz na Rachel.
Widzi to.
„Powiedz mi” – mówi.
Powiedz.
Ariadna zakrywa usta.
„Nie”.
Nienawidzisz tego słowa, bo to właśnie ono przychodzi Ci na myśl, gdy prawda jest zbyt przerażająca.
Nie.
Ale „nie” nikogo nie chroni.
Dowody tak.
Rachel natychmiast kontaktuje się z detektyw Vegą.