Uśmiecha się.
„Może oboje pomogliśmy”.
Lata mijają.
Przechodzisz na emeryturę w wieku sześćdziesięciu czterech lat, choć wszyscy wiedzą, że nadal odbierasz telefony alarmowe, jesteś mentorką młodych prawników i przerażasz przeciętnych sędziów, gdy zajdzie taka potrzeba. Tworzysz fundamenty dla córek ofiar przemocy domowej, które chcą rozpocząć karierę w dziedzinie STEM, ponieważ Ariadna twierdzi, że dziewczęta powinny wcześnie nauczyć się, że błyskotliwość i bezpieczeństwo mogą być w tym samym ciele.
Pierwszą stypendystką jest szesnastolatka z Fresno, która zbudowała tani czujnik powietrza i kiedyś widziała, jak jej matka ucieka przed agresywnym chłopakiem.
Na kolacji z wręczeniem nagród Ariadna siedzi obok ciebie.
„Przypomina mi mnie” – mówi.
Kiwasz głową.
„Przypomina mi to, co będzie dalej”.
Ariadna w końcu znowu się umawia.
Powoli.
Ostrożnie.