Fałszerstwo.
Oszustwo ubezpieczeniowe.
Spisek.
Zastraszanie świadków.
Mauricio zostaje aresztowany na parkingu swojej firmy.
Hortensia zostaje aresztowana przed prywatnym salonem piękności w Beverly Hills.
Jej zdjęcie policyjne to pierwszy raz, kiedy widzisz ją bez starannego oświetlenia.
Wygląda mniej jak królowa.
Bardziej jak to, kim jest.
Przerażona kobieta, która zbudowała władzę, ucząc syna ranić to, co go kochało.
Proces nie odbywa się szybko.
Procesy rzadko się odbywają.
Tymczasem Ariadna odbudowuje swoje życie małymi, nierównymi kawałkami.
Przeprowadza się do jasnego mieszkania niedaleko Pasadeny, z roślinami na każdym parapecie. Wraca do pracy jako konsultantka inżynierska na pół etatu. Zmienia fryzurę, bo chce, żeby lustro pokazywało kogoś, kogo Mauricio nigdy nie dotknął. Zaczyna spacerować z tobą rano, najpierw wokół bloku, potem dalej, a potem pod górę, gdzie miasto otwiera się w dole jak obietnica.
Czasami jest na ciebie zła.
To zaskakuje ją bardziej niż ciebie.
„Powinieneś był wiedzieć”, mówi pewnego dnia ze łzami w oczach.
Przestajesz iść.
„Tak”.
Jej twarz się marszczy.
„Jesteś prawnikiem specjalizującym się w przemocy domowej”.
„Tak”.
„Jak mogłeś mnie nie zauważyć?”