„Jak źle?”
Oczy Mii się zaszkliły. „Wyzywają ją. Pytają, czy w ogóle widzi. Wczoraj schowała się w łazience na przerwie”.
Zamknąłem oczy na sekundę.
Potem powiedziała bardzo cicho: „Powiedziała mi, że jej rodzice nie mogą teraz kupić jej nowych okularów”.
Chciałam powiedzieć „tak”.
To mocno zabolało, bo wiem, jak brzmi takie zdanie. Wiem, jak brzmi wstyd, kiedy próbuje się umniejszyć.
Mia spojrzała na mnie i zapytała: „Możemy jej pomóc?”.
Chciałam powiedzieć „tak”. Chciałam być taką mamą, która mówi „tak” i później się nad tym zastanawia.
Ale rachunek za prąd był do zapłaty. Miałam zakupy na jakieś trzy dni. Moje konto czekowe nie było kontem czekowym, a raczej ostrzeżeniem.
Więc powiedziałam jej prawdę.
Następnego popołudnia wróciłam do domu i zauważyłam, że jej pojemnik na klocki Lego zniknął.
„Przepraszam, kochanie, ale nie mogę teraz zapłacić za okulary dla kogoś innego”.
Nie sprzeciwiła się. Po prostu skinęła głową i powiedziała: „Dobrze”.
Potem poszła do swojego pokoju.