Wiecznie obecnym wujkiem.
Ten, który przychodził na urodziny Lucasa, który płacił za przybory szkolne, który łagodnie rozmawiał z sąsiadami.
Ten, który powiedział:
„Twoja matka mogła zrobić coś strasznego, ale cię nie opuszczę”.
Zrozumiałem wtedy, że niektóre klatki nie są zrobione z krat.
Są zrobione z wymuszonej wdzięczności.
„Dlaczego kazałeś zamknąć pokój moich rodziców?” – zapytałem.
Mrugnął.
„Żeby zachować wspomnienia”.
„Nie. Żeby zachować dowody”.
Jego twarz stwardniała.
Po raz pierwszy zobaczyłem mężczyznę za maską.
Naczelnik zwrócił się do Maître Lefèvre’a:
„Skazana dziewczyna nie zostanie przeniesiona. Egzekucja zostaje zawieszona do czasu natychmiastowego zweryfikowania zeznań dziecka”.
René wybuchnął:
„Nie masz prawa!”
Naczelnik powoli odwrócił się w jego stronę.
„W tym domu, panie Moreau, wolałbym nie spać, niż zabić niewinną osobę”.