„Nie” odpowiedziałaś. „Natychmiast potrzebuję skierowania do adwokata rozwodowego. Zdrada, nadużycia finansowe, możliwe sprzeniewierzenie majątku małżeńskiego i sytuacja zeznań świadków”.
Zapadła cisza.
Wtedy głos Rachel się zmienił.
„Gdzie jesteś?”
„Chicago O’Hare”.
„Nie konfrontuj się z nim dalej. Nie wyjeżdżaj z nim. Nie zgadzaj się na nic ustnie. Prześlij mi wszystko, co masz”.
„Już zaczęłam”.
„Dobrze” – powiedziała. „Łączę cię z Daną Whitmore. Jest bezwzględna, droga i warta każdego centa”.
Po raz pierwszy tego ranka prawie się uśmiechnęłaś.
„Idealnie” – powiedziałaś.
Twój drugi telefon był do twojego banku.
Kiedy Mateo i Sofia dotarli do odbioru bagażu, rozmawiałaś już z kierownikiem ds. zapobiegania oszustwom w sprawie ograniczenia przelewów ze wspólnych kont do czasu rozpatrzenia sprawy przez sąd. Nie mogłaś opróżnić wszystkiego i wiedziałaś, że lepiej nie robić niczego lekkomyślnego. Ale mogłaś zabezpieczyć środki przed nagłymi wypłatami.
Mateo zauważył twoją minę z drugiej strony karuzeli.
Jego twarz znów się zmieniła.
Wiedział.
Patrzyłaś, jak wyciąga telefon.
Potem patrzyłaś, jak próbuje zalogować się na wspólne konto.
Potem widziałaś, jak narasta w nim panika.
Podszedł do ciebie tak szybko, że Sofia musiała biec truchtem, żeby za tobą nadążyć.
„Co zrobiłeś?” – zapytał.
Zakryłaś słuchawkę telefonu i spojrzałaś na niego spokojnie.
„Zabezpieczyłam majątek małżeński”.
„Zamroziłeś nasze pieniądze?”