Przestałaś mówić, kiedy zamknął oczy.
Przeprosiłaś, nie żądając przebaczenia.
Pewnego popołudnia przyszedł psycholog dziecięcy, żeby z nim porozmawiać. Mateo poprosił cię, żebyś wyszła z pokoju.
Opuściłaś.
Na korytarzu stałaś z czołem opartym o automat, słuchając cichego buczenia i zastanawiając się, jak ojciec mógł stracić dziecko, siedząc tuż obok niego.
Kilka minut później wyszła Lupita.
„Chce cię o coś zapytać” – powiedziała.
Wróciłaś do pokoju.
Mateo wyglądał na mniejszego niż dziesięć lat.
„Czy mama wiedziała?” – zapytał.
Zamarłaś. „Co wiedziałaś?”
„Że przestaniesz mi wierzyć, kiedy umrze”.
Pytanie wyssało ci z płuc całą kroplę powietrza.
„Nie” – powiedziałaś. „Twoja mama wierzyła, że cię ochronię”.
Jego oczy się zaszkliły.
„Myliła się”.
Nie powiedziałeś „nie”.
Bo potrzebował prawdy bardziej niż pocieszenia.
„Tak” – powiedziałeś. „Tym razem tak było”.