Nie nagle.
Ale stale.
Clara przeszła z tylnych korytarzy do centrum operacji.
Spotkania.
Raporty.
Harmonogramy.
Decyzje.
Uczyła się szybko – szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Nie próbowała naśladować ludzi wokół siebie. Słuchała. Obserwowała. Adaptowała się. W ciągu kilku tygodni nie tylko nadążała – ale wręcz wnosiła swój wkład.
Adrian zauważył.
Nie tylko jej inteligencja.
Ale jej instynkt.
Zaczęli wspólnie jeść lunch.
Na początku było praktycznie. Rozmowy o pracy, o terminach, o umowach.
A potem stało się czymś innym.
Rozmowy się przeciągały.
Tematyka uległa zmianie.