Ale przykuło uwagę.
Adrian zauważył.
Za dużo.
„Kiedy szłaś obok mnie tamtego dnia” – powiedział powoli, opuszczając kieliszek – „powiedziałem, że dodałaś mi odwagi”.
Pauza.
„To nie była do końca prawda”.
Ona nie przerwała.
„Dałeś mi coś, o czym nie wiedziałem, że straciłem” – kontynuował.
Jego głos złagodniał.
„Oddałeś mi siebie.”
Powietrze się poruszyło.
Nie głośno.
Nie jest to oczywiste.
Ale niezaprzeczalne.
Clara podeszła bliżej.
Potem ostrożnie się opuściła –