Isabelle odwróciła głowę.
Tłum zebrał się przy wejściu do kościoła.
Kiedy odwróciła się z powrotem do wózka…
Léa zniknęła.
Od tego dnia Isabelle wydawała fortunę.
Wynajęła najlepszych prywatnych detektywów we Francji, skontaktowała się z byłymi policjantami, ponownie otworzyła tropy, opłaciła poszukiwania za granicą, umieściła twarz swojego dziecka we wszystkich regionalnych, a potem ogólnokrajowych gazetach.
Nic.
Ani śladu.
Ani wiarygodnego świadka.
Ani jednej odpowiedzi.
Pozostało jej tylko wspomnienie.
Tego wieczoru Léa miała na szyi delikatny złoty łańcuszek, wykonany na zamówienie przez jubilera z Place Vendôme.
Wisiorek w kształcie półksiężyca.
Z tyłu drobny grawerunek:
„I & L forever”
Isabelle i Léa.
Po tej stracie Isabelle się zmieniła.
Niegdyś promienna młoda kobieta zamilkła.
Potem stwardniała.