Ten klejnot był prezentem rocznicowym, który Elena postanowiła sobie sprawić, zmuszając Matteo do wpłacenia depozytu w wysokości 12 tys. dolarów, twierdząc, że to „myśl o młodszym bracie”.
Matteo wtedy nic nie powiedział. Po prostu wypłacił 12 000 dolarów z naszych oszczędności.
Kłóciłem się z nim zaciekle, a on po prostu powiedział mi:
„Tylko ten jeden raz.”
A teraz poszedł go oddać.
Tylko dlatego, że byłem „bezrobotny”.
Położyłem telefon ekranem do dołu na łóżku i wpatrywałem się w sufit.
Na mojej karcie było trzydzieści milionów.
A mój mąż był gotów sprzeciwić się swojej siostrze i zapłacić jej 12 000 dolarów.
W południe następnego dnia telefon eksplodował.
Głos Eleny po drugiej stronie linii był tak ostry, że brzmiał, jakby mógł rozbić szkło.
„Matteo Moretti, co to znaczy? To był mój prezent rocznicowy! Odważyłeś się zwrócić mi zaliczkę?”
Matteo opierał się o balustradę balkonu. Jego głos brzmiał spokojnie.