Długo tam stała.
Kiedy Jeanne ją zawołała, Camille odpowiedziała spokojnym głosem.
„Gdzie jesteś, kochanie?”
„Przy stawie.”
„Wszystko w porządku?”
Camille spojrzała na wodę.
„Tak, mamo.” Chyba tak.
Cisza.
Potem Jeanne powiedziała:
„Jestem z ciebie dumna.”
Camille zamknęła oczy.
„Bałam się.”
„Odwaga nie polega na tym, żeby się nie bać.”
Camille uśmiechnęła się słabo.
„Wiem.”