Liczył każdy wydatek.
Zabraniał jej chodzić na targ samotnie.
Mówił, że kobiety w ciąży stają się „emocjonalne”.
Powiedział, że Claire potrzebuje odpoczynku.
Ale kiedy spojrzałam jej w oczy, nie widziałam w nich odpoczynku.
Widziałam klatkę.
Kiedy Julien ogłosił, że nie będzie otwartego pokazu, cała wioska spuściła głowę.
„Wystarczająco dużo wycierpiała” – mruknął. „Lepiej pamiętać jej piękno”.
Kłamstwo.
W jego głosie wszystko pachniało kłamstwem.
„Jej matka przyjeżdża z Nantes” – powiedziałem. „Ma prawo się pożegnać”.
„Za późno” – odparł Julien. „Pogrzeb jest jutro rano”.