Wiedział, że jego technologiczny startup upadł sześć miesięcy temu. Wiedział, że tonie w długach. Wiedział, że dwa miliony dolarów za wyspę, pięćdziesiąt tysięcy za suknię, wynajęte odrzutowce, szampan – wszystko to – zostało opłacone przelewem bankowym wysłanym dziś rano o 9:00 z holdingu Aurora Ventures.
Wiedział, że jestem prezesem Aurora Ventures. Wiedział, że zarządzam jednym z najskuteczniejszych funduszy hedgingowych w Nowym Jorku, co ukrywałem przed rodziną, aby uniknąć właśnie tego typu pasożytniczych zachowań.
Zapłaciłam za ten ślub. Zrobiłam to dla Sary, mając nadzieję, że może, tylko może, jeśli dam jej idealny dzień, w końcu będzie szczęśliwa. Zrobiłam to, żeby uciszyć rodziców.
„Greg wygląda na zdenerwowanego” – zauważyłam sucho.
„Jest po prostu przytłoczony własną hojnością” – powiedziała mama, poprawiając włosy. „A teraz znajdź sobie inne miejsce. Fotograf chce rodzinne zdjęcie, a szczerze mówiąc, zaburzysz estetykę”.
Poczułam lekkie szarpnięcie za rękę. Spojrzałam w dół i zobaczyłam Mię, moją ośmioletnią córkę. Wyglądała jak leśna wróżka w sukience druhny, z wiankiem z oddechu dziecka we włosach. Ale jej duże brązowe oczy były pełne łez.
„Mamo?” – wyszeptała.
Natychmiast uklęknęłam, ignorując westchnienie irytacji mamy na widok mojej postawy. „Co się stało, kochanie?”
„Ciocia Sarah na mnie nakrzyczała” – pociągnęła nosem Mia. „Powiedziała, że…
jak za wolno idąc na próbie. Powiedziała, że wyglądam… niezdarnie”.