-Jeśli.
„Camille, rozłącz się” – powiedział Julien cicho. „Porozmawiamy”.
Operator odpowiedział.
-Jeśli.
„Camille, rozłącz się” – powiedział Julien cicho. „Porozmawiamy”.
Operator odpowiedział.
—Policja, słucham.
Głos Camille załamał się, ale kontynuowała.
—Mój mąż właśnie mnie uderzył. Trzymam dziecko w ramionach. Jego matka jest tutaj. Boję się.
Twarz Juliena się zmieniła. Gniew przerodził się w panikę.
—Zwariowałeś? Chcesz mi zrujnować życie?
Camille poczuła, jak coś głęboko w niej stwardniało.