Niektóre po prostu ujawniają, że nigdy nie był schronieniem.
A czasami kobieta pozostawiona w ruinach nie odbudowuje tego samego życia.
Czasami odchodzi, niosąc dowody, prawdę, pieniądze, blizny i klucze do drzwi, których nikt inny nie potrafi zamknąć.
W te święta spałam głęboko.
Żadnych kłamstw obok mnie.
Żadnego świecącego telefonu w ciemności.
Żadnego śmiejącego się męża w sąsiednim pokoju.
Tylko śnieg za oknem, rzeka za nim i cisza tak czysta, że wydawała się niemal przebaczeniem.