— A co z rozwodem?
Patrzyłem na miasto przez okno.
— Z wnioskiem o nakaz ochrony, odszkodowanie za przemoc domową, udokumentowane cudzołóstwo, oszczerstwo i zniesławienie. I chcę, żeby oskarżenie o kradzież potraktowano jako sprawę karną.
Ojciec położył mi rękę na ramieniu.
— Jesteś pewien?
Uśmiechnąłem się po raz pierwszy od chwili uderzenia w policzek.
Ale w moim uśmiechu nie było radości.
„Tato, przez cztery lata starałem się o akceptację ludzi, którzy wiedzieli tylko, jak mnie wykorzystać. Dziś wieczorem kazali mi uklęknąć”.
Zatrzymałem się.
„Teraz nauczą się, jak podnieść się z prochów kobiety, którą próbowali pogrzebać”.
O 6:20 następnego ranka Adrien odkrył, że jego karta Infinite przestała działać.
Był w hotelu Plaza Athénée, próbując zapłacić za apartament, w którym – w przepysznym zwrocie ironii – spędził noc z Camille po tym, jak wyrzucił mnie z mojego mieszkania.
Według otrzymanego przeze mnie raportu najpierw się zaczerwienił.
Potem zbladł.
Następnie nakrzyczał na recepcjonistkę, jakby to ona była odpowiedzialna za jego upokorzenie.
O 6:40 spróbował użyć innej karty.
Zablokowana.
O 7:10 zadzwonił do swojego prywatnego bankiera.
O 7:12 zaczął rozumieć.
O 7:20 zadzwonił do mnie po raz czternasty.
Siedziałam w sali konferencyjnej w Moreau Group, z bandażem na ręce i czarną kawą przed sobą.
Nie odpowiedziałam.