Poczułam tylko dziwny spokój.
Ten naszyjnik był brakującym elementem.
Adrien nie tylko mnie zdradził.
Uderzył mnie, żeby bronić złodzieja.
A Hélène, tak dumna ze spadku po matce, wykorzystała ten sam spadek jako broń przeciwko mnie.
Telefon zadzwonił ponownie.
Tym razem odebrałam.
„Claire!” krzyknął Adrien, zanim zdążyłam się odezwać. „Co to za szaleństwo z moimi kontami?”
Zamilkłam.
„Słyszysz mnie?” Natychmiast odblokuj wszystko. Za dwie godziny mam spotkanie z inwestorami!
„To nie są twoje konta, Adrien”.
Z drugiej strony usłyszałem, jak wstrzymuje oddech.
„Co masz na myśli?”
„To są konta zabezpieczone liniami kredytowymi Moreau Group. Twoja firma straciła prawo do korzystania z nich, gdy naruszyłeś warunki umowy”.
„Jakie warunki?”
Prawie zrobiło mi się go żal.
Prawie.
„Te, które podpisałeś bez czytania, bo byłeś zbyt zajęty opowiadaniem znajomym, że poślubiłeś bogatą kobietę, ale taką, którą łatwo kontrolowałeś”.
Zamilkł.
„Nie możesz mi tego zrobić”.