Podpisał.
Dźwięk stalówki na papierze był bardziej satysfakcjonujący niż jakikolwiek hałaśliwy odwet.
Kiedy skończył, pozostał bez ruchu.
— Claire…
— Możesz iść, Adrien.
— Nic więcej nie powiesz?
Myślałam o wszystkim, co mogłam mu powiedzieć.
Wszystkie nieprzespane noce.
Wszystkie obelgi, które przełknęłam.
Wszystkie obiady, które zachowałam.
Wszystkie kłamstwa, które odkryłam.
Wszystkie razy, gdy ubierałam się elegancko, żeby się do niego uśmiechnąć, podczas gdy w środku rozpadałam się na kawałki.
Ale kobiety takie jak ja prędzej czy później uczą się, że zbyt długie tłumaczenie czegoś komuś, kto nigdy nie chciał zrozumieć, to tylko kolejny sposób na padnięcie na kolana.
Więc po prostu powiedziałam:
— Powiedziałam już wszystko, kiedy wstałam i wyszłam.
Wyszedł, nie oglądając się za siebie.
Sześć miesięcy później Grupa Beaumont nie była już taka sama.
Część została sprzedana, żeby spłacić długi.
Inną część przejęły mniejsze firmy.