„Z dala ode mnie.”
Nadzieja zgasła na jego twarzy.
Podpisałam dokument i przesunęłam go w jego stronę.
„Rozwód.”
Spojrzał na długopis.
Potem na mnie.
„A co, jeśli nie podpiszę?”
„Podpiszesz w obecności sędziego. Z większym rozgłosem, większym kosztem i większym wstydem.”
Wziął długopis.
Jego ręka drżała.
Tym razem ze strachem.